Wiele czasu upłynęło od ostatniego wpisu na tym blogu. Niektóre osoby związane zapewne z google (bo kto inny to czyta) sugerowały nawet że autor (czyli ja) zarobił kupę kasy na adsense i wyjechał na zasłużone wakacje. Toż to skandal! Wypraszam sobie takie insynuacje! Nie upadłbym tak nisko, żeby wypoczywać za pieniądze należące do zablokowanych wydawców.
Wstydźcie się czytelnicy (zwłaszcza jeden powinien się wstydzić
), bowiem moje wakacje nie zostały opłacone przez brudne pieniądze z google. Powiem więcej… wogóle nie było żadnych wakacji
. (więcej…)
